| Kilka słów o mnie Urodziłem się 16 listopada 1969
roku w Krakowie, gdzie mieszkam do dzisiaj.
Mam wspaniałą żonę; Joannę i cudowne dwie
córeczki; Alicję i
Patrycję.
Od wczesnych lat dzieciństwa, dzięki mojemu ojcu, zacząłem
grać w szachy. Najpierw był to klub "Cracovia" Kraków, a po
kilku latach, gdy pojawiły się pierwsze sukcesy -
Krakowski Klub
Szachistów (najstarszy Klub polski, założony w 1893 roku).
Szachy były dla mnie wszystkim, nie liczyło się nic prócz
nich. Moje szachowe życie trwało do 1993 roku, kiedy po
przemianach w Polsce nie było możliwości utrzymać się z gry.
Ciesząc się wolnością i upadkiem "komuny", już w 1991 roku
założyłem pierwszą firmę.
Euroverlag - zajmowała się kartografią i poligrafią.
Ta firma dość szybko się rozwinęła, ale w 1993 roku zastąpiłem
ją nową firmą; Bellatrix.
Bellatrix powstała 10 lipca 1993 roku, zajmowała się
początkowo poligrafią, a od 1996 roku zaczęła się specjalizować
w usługach internetowych, będąc jedną z pierwszych firm w Posce,
które świadczyły usługi hostingowe.
Nie mogłem się nigdy pogodzić z porzuceniem
szachów.
Aby utrzymać jeszcze więź, wiele razy pełniłem obowiązki
sędziego w turniejach, poza tym organizowałem duże imprezy
szachowe, m. in. międzynarodowy festiwal z okazji 100-lecia
Krakowskiego Klubu Szachistów w 1993 roku. Trzy lata wcześniej,
w roku 1990 zorganizowałem pierwszy międzynarodowy festiwal
szachowy w Krakowie. Byłem dyrektorem tego i trzech kolejnych
festiwali, które były i są do dziś największą szachową imprezą w
Krakowie.
Pełniłem różne funkcje w zarządach Krakowskiego Okręgowego
Związku Szachowego i Krakowskiego Klubu Szachistów oraz przewodniczącego jednej z komisji
Polskiego Związku Szachowego. Uczyłem dzieci i młodzież gry w
szachy przez wiele lat.
To wszystko jest jednak już tylko historią...
Po latach przyszedł czas na inne wartości.
Życie jest przewrotne, ale wiem na pewno, że nic nie dzieje się
bez przyczyny. Wiem również, że nawet największe problemy, a
nawet dramaty, mają swój sens. To jednak można zrozumieć dopiero
po pewnym czasie i takie zrozumienie daje wielką ulgę.
W takich sytuacjach można zrozumieć jak bardzo bezbarwne jest
życie, gdy celem jest wyłącznie kariera, budowanie biznesu czy
pieniądze. Można zobaczyć nieporównywalnie większe cele,
wystarczy prawdziwie uwierzyć i zaufać.
Dostając od życia "plombę" można też poznać znacznie lepiej
ludzi. Poznać ich "na prawdę" i zobaczyć ile wkoło jest fałszu.
Bogu dziękuję za tą "plombę", teraz wiem co jest
ważne...
Szczegóły o mnie w skróconym CV
O nas
O dzieciach
Z kart historii
Harcerstwo |