Amicus certus in re incerta cernitur...

28 sierpnia 2008 rok

STRONA GŁÓWNA - Piotr Ładoś

Google
WWW Ładoś

+ ulubione +





Bogdan Śliwa - arcymistrz

Urodził się w Krakowie 4–go lutego 1922 roku.
Był krakowianinem z pochodzenia i charakteru. Posiadał wszystkie pozytywne i negatywne cechy przypisywane mieszkańcom tego grodu. W Krakowie uzyskał wykształcenie średnie i tutaj w 1950 roku ukończył studia - Wydział Budowy Mostów na Politechnice - uzyskując tytuł inżyniera.

W szachy nauczył się grać w czasie wojny. Od początku swojej kariery szachowej był zawodnikiem Krakowskiego Klubu Szachistów założonego w 1893 roku. W barwach tego Klubu , po wznowieniu jego działalności w lutym1945, znalazło się wielu znanych szachistów z różnych regionów Polski, których wojenne losy rzuciły do Krakowa. Wśród nich byli między innymi : Zbigniew Miller i MarianWróbel ( wybitny problemista) z Warszawy, Wadysław Litmanowicz z Łodzi i Alfred Tarnowski ze Lwowa. Ze znanych szachistów krakowskich należy wymienić tu Edwarda Arłamowskiego, Czesława Błaszczaka, Tadeusza Ciejkę, Aleksandra Ameisena i Mieczysława Gałuszkę. Byli to typowi przedstawiciele polskiej przedwojennej inteligencji o różnorodnych profesjach ale łączyła ich wysoka kultura osobista i wspólna pasja szachowa. Nic dziwnego, że potrafili oni stworzyć w Klubie niepowtarzalną atmosferę szachową, która niewątpliwie miała znaczący wpływ na rozwój szachowy Śliwy. Jak wspomina Wł. Litmanowicz („Polscy Szachiści” –W-wa 1982) Śliwa był wtedy stałym gościem Klubu. Już wtedy imponował błyskotliwością, refleksem i zdolnościami kombinacyjnymi. W pierwszych powojennych mistrzostwach Krakowa zajął VI te miejsce ( I-szy był prof. Ciejka). Było to przesłanką do tego, że wspólnie z Ciejką Tarnowskim i Błaszczakiem znalazł się w gronie reprezentantów Krakowa na pierwszych powojennych mistrzostwach Polski w Sopocie 1946 r. Niespodziewanie dla siebie i innych Śliwa zostaje mistrzem Polski. Była to duża sensacja. Faworytem był niewątpliwie najbardziej utytułowany i wykształcony polski szachista, reprezentant kraju na olimpiadach w 1928, 1930, 1931, 1933 i 1935-go roku, mistrz międzynarodowy Kazimierz Makarczyk (1901 – 1972). Przypomnę, że nasza reprezentacja uzyskała złoty medal olimpijski w 1930 r., srebrny w 1931 r. i brązowe w 1928 i 1935 r. W kolejnych mistrzostwach Polski w Krakowie 1948 r, Śliwa zajmując III – cie miejsce, za Makarczykiem i Gawlikowskim, potwierdza, że poprzedni wynik nie był przypadkowym wyskokiem. W kolejnych dwóch latach w związku z kończeniem studiów i rozpoczęciem pracy zawodowej Śliwa nie startuje w większych imprezach. Powrót na scenę krajową następuje w 1951 r. W tym roku wygrywa zdecydowanie mistrzostwa Polski w Łodzi i rozpoczyna swój „gwiezdny okres”. Kolejne mistrzostwa Polski w latach 1952, 1953 i 1954 kończą się jego zwycięstwami. W tym czasie jako mistrz Polski startuje w turniejach międzynarodowych w Sopocie 1951 r., Budapeszcie 1952 r., Międzyzdrojach 1952 r., Bukareszcie 1953 r. i 1954 r. Były to lata nauki. Należy wiedzieć, że w tamtym okresie nie było ani trenerów, ani literatury szachowej, ani dostępu do bieżących informacji. Bogdan Śliwa był samoukiem – uczył się grając w turniejach z silnymi szachistami. W pierwszym okresie z naszą kadrą, a w trakcie turniejów międzynarodowych miał okazje spotykać się z najlepszymi szachistami różnych krajów, w tym z arcymistrzami klasy światowej, a nawet z „Samym Botwinnikiem”- mistrzem świata. Nauka była trudna i czasami bolesna – Śliwa bardzo przeżywał porażki – ale dawała widoczne rezultaty. W 1953 roku Śliwa uzyskuje tytuł mistrza międzynarodowego co wtedy było olbrzymim sukcesem – mistrzów międzynarodowych w całym świecie było kilkakrotnie mniej niż obecnie arcymistrzów - . Ukoronowaniem „okresu nauki” było III – cie miejsce w turnieju strefowym Mariańskie Łaźnie 1954 r. i zakwalifikowanie się do turnieju międzystrefowego. Wtedy było to równoznaczne z pierwszą 30- tką świata. Niestety z różnych powodów związanych z pracą zawodową i sytuacją mieszkaniową, Śliwa na turniej strefowy w Góteborgu 1955 r. pojechał nie przygotowany ( w zrozumieniu profesjonalnym) i poniósł dotkliwą porażkę. Psychologiczne skutki tego niepowodzenia były widoczne przez dwa lata – grał poniżej swoich możliwości -. Dopiero w 1957 r. w turnieju strefowym w Sofii ponownie „ociera” się o turniej międzystrefowy zajmując II – IV – te miejsce wspólnie z Matanowiczem i Neykirchem. Niestety w barażu (do międzystrefowego kwalifikowało się trzech zawodników) nie wytrzymał nerwowego napięcia i odpadł. W latach następnych wyniki Śliwy są już nie stabilne. W sumie rozegrał jeszcze 18 –cie turniejów międzynarodowych w latach 1957 – 1979 uzyskując rezultaty niższe niż wynikałoby to z klasy jego gry. Mogę zaryzykować tezę (znaliśmy się bardzo dobrze), że najtrudniejszym przeciwnikiem dla Śliwy był właśnie Śliwa. Jego impulsywność oraz występujące regularnie osłabienie czujności w tzw. „wygranych pozycjach” powodowały, że prawie w każdym turnieju tracił z powodu „podstawek” minimum 2 punkty. Co to znaczy w tabeli turniejowej to każdy zawodnik wie dobrze. W sumie Śliwa sześciokrotnie zdobył mistrzostwo Polski ( jeszcze w 1960 r.) i dwa razy był V-cemistrzem. Reprezentuje Polskę w 7- miu olimpiadach szachowych, w tym cztery razy gra na I- szej szachownicy i w 27- miu innych spotkaniach międzynarodowych. Grał prawie z większością czynnych arcymistrzów świata, w tym ze wszystkimi mistrzami świata grającymi w tamtym okresie (Euwe, Botwinnik, Smysłow, Tal, Petrosjan, Spasski i Fischer). Ma na swym koncie wiele zwycięstw z arcymistrzami. Na liście pokonanych można znaleźć takie nazwiska jak : Spasski, Bronstein, Flohr, Szabo, Barcza, Najdorf, R. Byrne, Filip, Uhlman, Matanowicz, Tringow, Bobocow i wielu innych.

Zanim przejdę do oceny roli Śliwy w polskich szachach chciałbym pokazać mocne i słabe strony w jego grze, na podstawie wybranych partii.

Zacznę od partii Śliwy z aktualnymi mistrzami świata. Jak grał z najlepszymi?



B. Śliwa – M. Botwinnik
Moskwa 1956

1.e4 W zasadzie Śliwa grał głownie 1.d4 lub 1.c4. posunięcie 1.e4 wybierał rzadko. W tym przypadku prawdopodobnie nie chciał wdawać się z Botwinnikiem – uznanym znawcą i twórcą teorii – w dyskusje dotyczące aktualnych wariantów gambitu hetmańskiego. e6 2.d4 d5 3.Sc3 Gb4 4.ed5 ed5 5.Gd3 Sc6 6.Se2 Sge7 7.Gg5 W I-szej partii meczu o mistrzostwo świata Capablanca – Alechin białe grały tu 7.0-0 ale po 7...Gf5 8.Gf5 Sf5 9.Hd3 Hd7 czarne uzyskały nawet nieco lepszą grę. 7...f6 Tym posunięciem Botwinnik chce uniknąć dalszych uproszczeń, ale nieco osłabia swoją pozycję. 8.Gf4 Gf5 9.0-0 Gc3 Praktycznie wymuszone posunięcie, czarne nie mogą zlekceważyć pozycyjnej groźby białych Sc3-a4-c5. 10.bc3 Gd3 Botwinnik uważa, że należało grać 10...Sa5 z równymi szansami. Teraz Śliwa przechwytuje inicjatywę. 11.Hd3! „Posunięcie, którego siły nie doceniłem. W podobnej pozycji Em. Lasker grał ze mną cd3 (Moskwa 1936) i ja też byłem przekonany, że białe powinny odbić hetmana pionem żeby bronić pola c4” – Botwinnik. 11...Sa5 Po 11...0-0 12.c4 białe miałyby inicjatywę, ale tak należało grać. Teraz Śliwa wykorzystując lepszy rozwój uzyskuje wyraźną przewagę. 12.Hg3 Sf5 (po12...0-0?? 13.Gc7 czarne tracą nie tylko piona ale i figurę) 13.Hh3 g6 Po 13...Hd7 nastąpiłoby 14.Gc7 Sc4 15.Wfe1 0-0 16.Sg3 Hc7 17.Sf5. 14.Sg3 Hd7 Po 15...Sg3 białe miały bardzo silne wtrącone posunięcie 15.We1! i na 15...Se4 nastąpiłoby 16.He6 He7 17.Hd5 z wygraną. Tego typu małe kombinacje Śliwa widział z daleka. Nie lepsze niż posunięcie w partii było 14...Sg7 15.We1 Kf7 16.We2 h5 17.Wae1. 15.Sf5 Hf5 16.Wfe1 Kf7 „ Robiłem wszystko co możliwe, żeby ratować partię, ale nie doceniłem siły polskiego mistrza w ataku”- Botwinnik. 17.Hh6!
„Czarne oczekiwały, że białe przejdą do końcówki z pionem więcej po 17.Hf5 gf5 18.Gc7 Sc4, a wtedy bez większych kłopotów zremisują. Śliwa jednak właściwie ocenił pozycję i wybrał kontynuację po której sytuacja czarnych staje się niezwykle trudna. Grozi 18.We7 Ke7 19.Hg7 Ke6 20.We1”.

17...Sc6 18.Wb1 b6 19.Gc7?! Słabe posunięcie, czarne w zamian za piona uzyskają dwa tempa, co pozwoli im skonsolidować pozycję. Jak podaje Botwinnik należało grać 19.We2! z następnym 20.Wbe1 zachowując dużą przewagę. Myślę, że Śliwa widział tą możliwość, ale grając z mistrzem świata na wszelki wypadek zabrał piona uważając, że dalej będzie grał „z remisem w kieszeni.”19...Hd7 20.Gf4 Se7 21.We2 Sf5 22.Hh3 h5 „Pomimo braku piona pozycja czarnych zasługuje na wyróżnienie z uwagi na słabość pola c4 i rozbite piony „ -Botwinnik. 23.Hd3 Wac8 24.h3 h4 25.Wbe1Whe8 26.We8 We8 27.We8 He8 28.Ha6 g5 Po 28...He1 29.Kh2 Hf2 30.Hb7 białe mają wieczny szach. Po słabym 19- tym posunięciu Śliwy czarne przechwyciły inicjatywę.
W tej pozycji białe muszą rozwiązać kolejne trudne zadanie – gdzie odejść gońcem? Śliwa wybiera dla niego pasywną, obronną pozycje, co wprawdzie jeszcze nie przegrywa, ale daje Mistrzowi Świata możliwość zademonstrowania swojej klasy. Do remisu prowadziło aktywne 29.Hb7! Kg6 30.Gb8! He1 31.Kh2 Hf2 32.Hd5 Se3 33.Hg8 z wiecznym szachem.29.Gd2?! Sd6! Pole c4 dla skoczka jest ważniejsze od piona. 30.Ha7 Kg6 31.Ge3?! Wg. Botwinnika 31.Hb6! prowadziło do remisu po 31...Sc4 32.Ha6! He2 (32...Sd2 33.Hd3 Se4 34.f3) 33.Ge3 He1 34.Kh2 Se3 35.fe Hg3 36.Hg1 He3. Trudno przypuszczać, że Śliwa grając 31. Ge3 uznał, że o remis muszą walczyć czarne, które mają dwa piony mniej. Myślę, że nie widział wariantu 32.Ha6! Sd2 33.Hd3 Se4 34.f3. Białe dalej jeszcze nie przegrywają, ale droga do remisu jest coraz trudniejsza. 31...Sc4 32.Kh1 f5 33.Hb7 f4 34.Hd5?! Kolejna niedokładność, prawdopodobnie w niedoczasie. Jak podaje Botwinnik należało grać 34.Gc1 i odkryta pozycja czarnego króla dawała białym realne możliwości remisu. 34...fe3 35.fe3 Se3 36.Hd6 Kf7 Wg. Botwinnika dokładniejsze było 36...Kh5 i jeśli37.Hf6 to 37...b5 38.d5 Sc4. 37.Hh6 Na 37.Hb6 Botwinnik miał zamiar grać 37...Ha8! ( broniąc pola a6) 38.Hc7 Kg6 39.Hd6 Kh5 i białym pozostają tylko posunięcia 40. Hh2 lub 40.d5. 37...He7 38.Hb6 He4 39.Hc7? “Ostatnią możliwością osiągnięcia remisu było 39.Ha7! Kg6 40.Ha6 Kf5 41.He2. Szach na c7 przegrywa ponieważ biały hetman będzie zmuszony zająć pasywną pozycję na h2” – Botwinnik 39...Kg6 40.Hd6 Kh5 41.Hh2
W tej pozycji partia została odłożona. Czarne zapisały tajne posunięcie 41...Hc6. Udało mi się znaleźć dokładną analizę tej pozycji w materiałach analitycznych opracowanych przez Botwinnika w 1985 r. Mistrz świata słynął z dokładności swoich analiz. Był typem szachisty, który w szachach szukał „prawdy”. Z uwagi na unikalną możliwość zapoznania się ze słynnym „laboratorium” Botwinnika przekazuje czytelnikom dokładne tłumaczenie jego oryginalnego komentarza. „Dlaczego czarnym trudno jest uzyskać wygraną w tej pozycji? Białe mają wystarczającą rekompensatę pionową za brak figury. Oprócz tego możliwości ataku czarnych są ograniczone z uwagi na odkrytą pozycję ich króla. Pomimo tego w rezultacie długich poszukiwań udało mi się znaleźć jedyną i bardzo subtelną drogę do zwycięstwa. W pracy przy tej końcówce nieocenioną pomoc okazał mi mój kolega Grisza Goldberg, który był znakomitym analitykiem. Rozwiązanie tej pozycji jest jeszcze jednym dowodem na różnorodność możliwości tkwiących w szachach. Wydawałoby się, że czarne powinny dążyć do likwidacji białych pionów, ale to jest wykluczone. W takim przypadku

likwiduje się nacisk na punkt g2 i biały hetman będzie mógł atakować czarnego króla. Droga do wygrania jest paradoksalna. Czarne wymieniają swoje ostatnie piony, ale odkrywają pozycję białego króla. Oczywiście droga ta jest możliwa dzięki temu, że na szachownicy zostały hetmany, a jeden z nich – czarny – jest znacznie silniejszy od drugiego. Przed zapisaniem posunięcia 41...Hc6, jeszcze w czasie rundy, musiałem zdecydować o odrzuceniu próby likwidacji pionów : 41....Hc2 42.g4 hg3 (42...Kg6 43.Hd6) 43.Hc2 Sc2 44.d5! Kh4 45.d6 Kh3 46.d7 g2 47.Kg1 Ke1 48.d8H Sf3 49.Kf2 g1H 50.Kf3 i czarne maja tylko remis.

42.Hg1 Po tym posunięciu główna część naszej pracy zostaje za kulisami, ale czytelnik może się z nią zapoznać. Najbardziej nieprzyjemnym dla czarnych był ruch 42.a4 oddalonego wolnego piona chciałoby się natychmiast zlikwidować. Ponieważ po 42...Hc3 43.a5 Ha5 44.g4 hg3 45.He2 Kh4 46.He3 Hd5 47.Kg1 Kh3 48.Kf1 powstaje wprawdzie lepsza, ale hetmańska końcówka to pozostaje 42...Ha4 43.Hg1! (przegrywa 43.g4 hg3 44.He2 Kh4 45.He3 Hc2 46.Hg1 Kh3 lub 44.Hg3 Ha1 45.Hg1 Ha8 46.Kh2 Hf3) 43...Sf5 44.Hd1 Kg6 i czarne powinny wygrać chociaż nie bez kłopotów technicznych.

Nie łatwo jest znaleźć forsownie wygraną po 42.Kg1 Słabe jest np. 42...Hc3 z uwagi na 43.He5 He1 44.Kh2 Sf1 45.Kg1 do wygranej prowadzi 42...Kg6 43.g4 ( 43.a4 g4 44.hg4 Hf6 45.Kh1 Sg4 46.Hg1 Hf4) 43...hg3 44.Hg3 Hc3 45.h4 g4 46.Hd6 Kh5 47.He5 Kh4 48.Hf6 Kh3 49.Hh6 Kg3 50.Hd6 Kf3 51.Hf6 Ke2 52.Hf2 Kd1 53.d5 He5 54.d6 g3 55.Hf3 Kd2.

42...Hc3 43.a4 g4! Po 43...Hd4 44.a5 Sc2 46.a6 oddalony wolny pion byłby ważnym atutem białych. 44.hg4 Teraz 44.a5 prowadziło do katastrofy 44...gh3 45.gh3 Hc6 46.Kh2 Hc2 47.Kh1 He4 48.Kh2 Hf4 49.Kh1 Hf3 50.Kh2 Sf1. 44...Kg5! Po 44...Sg4 45.Hf1 hetman wychodził na wolność. 45.a5 Lub 45.Hc1 Kg4 46.a5 Hd4 47.a6 h3 48.gh3 Kh3. 45...h3!

Fantastyczna końcowa pozycja. Hetman ze skoczkiem tworzą cuda. Już Capablanca zauważył siłę współdziałania obu tych figur. Ponieważ po 46.gh3 Hc6 47.Kh2 Hf3 jak również i po 46.g3 Hc6 47.Kh2 Hc2 48.Kh1 Sg4 mat „nie za górami” to białe poddały.” Tyle i aż tyle Botwinnik. Partia ta jest charakterystyczna dla gry Śliwy z tamtego okresu. Jego silną stroną była gra środkowa, natomiast znajomość debiutów była „amatorska”. Czasami jednak wychodziło to mu na dobre. Tak było i w tym przepadku, Vide` 11.Hd3! Niewątpliwie do jego zalet należy zaliczyć to, że wybierając posunięcie kierował się sytuacją na szachownicy, a nie tym z kim gra – 17.Hh6!! – nie bał się przeciwników. Słabszą stroną w jego grze było to, że po swoim błędzie zmieniającym sytuację na szachownicy, nie zawsze potrafił przestawić się psychologicznie i często pociągało to za sobą kolejne niedokładności w grze. Partia z Botwinnikiem pokazuje jeszcze inny niedostatek w jego grze, a mianowicie pewną niedokładność w liczeniu wariantów w trudnych pozycjach (34.Hd5 czy 39.Hc7).



Kolejnym przykładem jest partia z Talem. Tal przyjechał na olimpiadę w Lipsku bezpośrednio po wygraniu meczu z Botwinnikiem jako 8-my w historii szachów mistrz świata. Grał fantastycznie. Wygrywał jak chciał i z kim chciał. Partia ze Śliwą jest o ile pamiętam jedyną jego partią graną białymi, której nie wygrał.



M. Tal - B. Śliwa
Olimpiada 1960 r.
Partia Hiszpańska

1.e4 e5 2.Sf3 Sc6 3.Gb5 a6 4.Ga4 d6 5.c3 Gd7 6.d4 g6 Śliwa wcześniej grał w tym miejscu 6...Sge7, ale bez sukcesów z silnymi partnerami. 7.0-0 Gg7 8.de5 de5 9.Ge3 W znanej partii F. Yates - A. Alechin New – York 1924 białe grały 9.Gg5 i po 9...Sge7 10.Hd3 h6 11.Ge3 Gg4 12.He2 0-0 mogły uzyskać przewagę grając 13.Gc5. W partii Kostro – Śliwa Kraków 1959 r. czarne po 10.Hd3 h6 11.Ge3 grały 11...Sa5! i po 12.Gd7 Hd7 13.Hd7 Kd7 14.Sa3 b6 uzyskały zadawalającą grę. W analizie po partii obaj uznaliśmy, że najwięcej trudności miałyby czarne po 10.He2!?. Posunięcie wybrane przez Tala pozwala czarnym na korzystniejsze rozwinięcie skoczka. 9...Sf6 10.Sbd2 He7 11.b4 b6 12.Wfe1 0-0 13.Gg5 h6 14.Gh4 a5 15.a3 Sb8 Czarne poprawiają pozycję skoczka i uzyskują dobrą grę. 16.Gb3 Po 16.Gc2 nastąpiłoby 16...Gc6 z następnym Sd7. 16...Ge6 17.Gc2 Sbd7 18.Ga4 Hd6! 19.Hc2 c6 20.Wed1 b5 Logiczniej wyglądało 20...Hc7 z planem 21...Wfe8 i Sh5. 21.Gb3 a4 22.Ga2 Ga2 23.Ha2 oczywiście nie 23.Wa2 bo po 23...He6 czarne stałyby znakomicie. Teraz natomiast czarne muszą grać bardzo dokładnie żeby nie wpaść w kłopoty. 23...g5 Takiego posunięcia nie wykonuje się bez powodu, czarne oczywiście zdawały sobie sprawę z tego, że osłabienie pola f5 jest niekorzystne, ale wobec tego, że po 3...Hd3? nastąpi 24.Hb1 i nie można grać 24...Hc3 z uwagi na 25.Wc1+-, a po 23...Hc7? 24.c4! z następnym 25.cb5 cb5 26.Wc1 białe uzyskują jasną przewagę to jedynym polem dla hetmana jest „e7”. Jednak żeby wykonać te posunięcie czarne muszą najpierw uwolnić się od związania. 24.Gg3 He7 25.Hc2 Z planem Sf1- e3- f5. 25...Sh5 26.Sf1 Sb6 27.Se3 He6 28.Sf5 Sc4 29.Sd2 Białe grożą po wymianie skoczków opanować linie „d”. 29...Wfd8 30.Sg7 Dokładniejsze niż 30.Sc4 Hc4! 31.Sg7 Sg3. 30...Kg7 31.Sc4 bc4 Po 31...Wd1 32.Wd1 bc4 33.Wd2 białe opanowywały linie „d”. Również po 31...Sg3 32.Sb6 Wd1 33.Wd1 Wb8 34.Sa4 Se4 35.He4 ba4 36.c4 białe stałyby lepiej. 32.Wd8 Wd8 33.Wd1 Po 33.Ha4 Wd3! Czarne miały rekompensatę za piona. Teraz po 33...Wd1? 34.Hd1 białe miałyby strategicznie wygraną pozycję. Na szczęście dla nich „zapasowy wolniak ”na linii „a” pozwala im na ratunek. 33...Wd3 ! 34.Wd3 cd3 35.Hd3 Sg3 36.Hg3 Hb3! Czarne oddają drugiego piona, ale stwarzają wolnego piona, co zmusi białych do forsowania remisu wiecznym szachem. 37.He5 Kh7 38.h4 Ha3 39.hg5 Hc1 40.Kh2 hg5 41.g3 a3 42.Hf6 Kg8 43.Hc6 remis z uwagi na 43...Hb2 44.He8 Kg7 45.He5.

Teraz pokażę partię, która w swoim czasie sprawiła na mnie duże wrażenie.



B. Śliwa – S. Flohr

Balatonfured 1960 r.

Partia angielska



1.c4 e5 2.Sc3 Sf6 3.e4 Gc5 4.d3 d6 5.h3 c6 W partii Śliwa – Tarnowski (Mistrzostwa Polski 1960) czarne grały tu 5...Sc6 ale po 6.Ge3 Ge6 7.Hd2 Sd7 8.Sge2 f6 9.d4 ed4 10.Sd4 Sd4 11.Gd4 Gd4 12.Hd4 białe uzyskały lepszą grę. W tym samym turnieju S. Witkowski grał 5...h6 ale po 6.Sge2 a6 7.Sg3 Sc6 8.Ge2 Sd4 9.Ge3 Gd7 10.Gg4 Hc8 11.Gd7 Hd7 12.Wb1 a5 13.0-0 0-0 14.Kh1 białe uzyskały nieco lepszą grę. Moim zdaniem posunięcie wybrane przez Flohra jest lepsze. 6.Ge3 Ge3 7.fe3
Pozycji widocznej na diagramie nie można znaleźć w podręcznikach o teorii debiutów. Natomiast w partiach Śliwy podobny typ pozycji nie należy do rzadkości. Co można o niej powiedzieć? Niewątpliwie czarne mogą być zadowolone z przebiegu debiutu. Mają zdrowszą strukturę pionową i swobodną grę. Tym niemniej pozycja ta wymaga od nich przemyślanego planu dalszej gry. Arcymistrz Salomon Flohr (1908 – 1983) jeden z najwybitniejszych szachistów XX – go wieku, wspaniały strateg, tym razem nie docenił strategicznych subtelności tej pozycji. Prawdopodobnie niebagatelną rolę odegrał tu czynnik psychologiczny. „Krzywa” gra białych aż prosiła się o ukaranie. Sądzę, a nawet jestem przekonany, że czarne nie powinny zbyt wcześnie podejmować akcji w centrum. Na uwagę zasługuję następujący plan gry:
7...0-0 8.Hd2 Ha5 i jeśli 9.0-0-0 to 9...a6 z następnym b5. Przy takiej strukturze pionowej u białych poderwanie centrum poprzez b5 wydaje się najbardziej logiczne. W partii czarne wybierają inny plan, pozornie też logiczny. 7...d5?! 8.ed5! cd5 9.Sf3 d4? Nieco lepsze było 9..Sc6, po 10.Hd2 cd4 11.cd4 Hd2 12.Sd2 powstawała mniej więcej równa pozycja ale białe mogły grać 10.e4!? i wtedy po 10...de4 11.de4 Hd1 12.Wd1 Ge6 13.Sd5 stałyby lepiej, a po 10...d4 11.Sd5 0-0 pozycję białych też należy wyróżnić. Po posunięciu w partii białe uzyskują wyraźną przewagę pozycyjną. 10.ed4 ed4 11.Se2 Sc6 12.Hd2 0-0 13.0-0-0 Hb6 Czarnym jest już trudno znaleźć jakiś sensowny plan gry. Białe kontrolują wszystkie ważne centralne pola i mogą łatwo skoordynować działanie swoich figur. Nieco lepsze niż ruch w partii, który zupełnie pozbawia czarnych kontrgry, było 13...Hd6, ale i wtedy białe grając 14.g4 a6 15.Hf4 stały wyraźnie lepiej. 14.g4 Wd8 15.Gg2 Ge6 16.Kb1 a5 17.Sf4 Sb4 18.Wde1 a4 19.We5!
Porównując diagramy widać wyraźnie, że na przestrzeni 12 – tu posunięć białe całkowicie ograły swego znakomitego partnera. Pozycja czarnych „trzeszczy w szwach”. 19...Sc6 Jeśli 19...Sa6 to 20.Sg5 Sc5 21.Wc5 Hc5 22.Se6 fe6 23.Se6 z wygraną. Końcówka, która mogła powstać po 19...Wa5 20.Wa5 Ha5 21.a3 Sc6 22.Ha5 Sa5 23.We1, z uwagi na liczne słabości pionowe w obozie czarnych, jest dla nich przegrana. Po posunięciu w tekście białe wygrywają bezpośrednim atakiem na króla 20.Wb5 Hc7 21.Sg5 Gd7 22.Sd5 Sd5 23.Gd5 Wf8 24.Hg2 Wae8 Na 24...Sd8 nastąpiłoby 25.He4 g6 26 He7. Przegrywało 24...h6 po 25.Sf7 Wf7 26.Gf7 Kf7 27.Wf1 Ke7 ( 27...Kg8 28.Hd5 Kh8 29.Wf7 Wd8 30.g5 +-) 28.Hd5 Sd8 (28...Ge6 29.We1 Hd7 30.Wb7 Hb7 31.We6) 29.Hg8. 25.Ge4 g6 (25...h6 26.Sh7) 26.Hd2! Z decydującą groźbą 27.Sh7. 26...b6 ( 26...h6 27.Sh7 Kh7 28.Wh5 i dalej jak w partii lub 26...Sd8 27.Sh7 Gb5 28.Hh6 Hd6 29.g5) 27.Sh7 Kh7 28.Wh5 Kg7 29.Hh6 Kf6 30.Hg5 Kg7 ( 30...Ke6 31.We1 Kd6 32.c5 bc5 33.Hc5) 31.Wf1 f5 32.gf5 Hd6 33.f6 Szybciej wygrywały białe po 33.Hh6 Wf6 34.Wf6 Hf6 35.Wh7 Kh7 36.Hf6 Se5 37.h4 We6 38.Hf8 We8 39.Hd6 Kh6 40.Hb6 1:0

Teraz zobaczmy jak grał Śliwa z partnerami podobnej klasy.



B. Śliwa – A. Matanowic`

Turniej strefowy

Sofia 1957 r.

1.d4 Sf6 2.c4 g6 3.Sc3 Gg7 4.e4 d6 5.f3 e5 6.Sge2 Sc6 W tym czasie obrona królewsko -indyjska nie miała jeszcze tak rozbudowanej teorii jak obecnie. W tym miejscu częściej grywano 6...c6. Posunięcie Sc6 wiązano raczej z planem gry powstającym po 5...o-o 6.Ge3 Sc6 7.Sge2 a6 z dążeniem do kontrgry na skrzydle hetmańskim i powstrzymując się narazie z ruchem e5. 7.Ge3 0-0 8.Hd2 ed4 W partii M. Botwinnik – W. Ałatorcew Moskwa1931 r. czarne grały tu 8...Sd7 planując po 9.0-0-0 Sb6 10.b3 ed4 11.Sd4 a5! z inicjatywą, ale po 9.d5 Se7 10.g3! f5 11.Gg2 fe4 12.fe4 ( 12...Sf6!) Sf6 13.h3 b6 14.b3 Kh8 15.g4! białe uzyskały wyraźną przewagę. 9.Sd4 Ge6 10.Ge2 Sądząc po dalszym przebiegu partii Śliwa jeszcze nie miał tu sprecyzowanego planu gry. Oczywiście nie jest to posunięcie złe, ale w tej strukturze pozycji naturalnym ruchem było 10.0-0-0 10...Sd4 11.Gd4 Sd7 12.Gg7 Kg7 13.0-0-0 Ponieważ białe wykonały już posunięcie 10.Ge2 to teraz w rachubę wchodziło 13.0-0 f5 14.f4 +=. Logiczniej wyglądało 13.h4 f5 14.h5 ale po 14... f4! 15.hg6 hg6 16. g3 ( 16.0-0-0 Hf6 z planem 17...Wh8) 16...fg3! 17.Hh6 Kf6 nie widać żeby białe miały więcej niż remis np.18.Hf4 Kg7 19.Hg3 (19.Hh6 =) 19...Hf6 20.0-0-0 Se5! Ale nie 20...Hf4? 21.Hf4 Wf4 22.Sb5!. 13...f5 14.ef5 gf5 15.Gd3 Posunięcie to dobrze świadczy o Śliwie. Białym oczywiście nie prosto jest przyznać się do tego, że wykonały nie przemyślany ruch w 10 –tym posunięciu, ale teraz wybierają właściwy plan gry, pole e2 należy zwolnić dla skoczka. 15...Sc5 16.Kb1 Hf6 17.Se2 f4 18.Ka1 Wae8 Teraz białe uzyskują rozstrzygającą przewagę, ale i po stosunkowo najlepszym 18...Hf7 19.Wc1 b5 20.Sd4 Gc4 ( 20...Sd3 21.Se6 He6 22.Hd3) 21.Gc4 bc4 22.Hc3 Kg8 23.Hc4 Hc4 24.Wc4 a5 25.We1 Wae8 26.We8 We8 27.Kb1 białe stoją lepiej np.27...We1 28.Wc1 Wc1 29.Kc1 Sd3 30.Kc2 Se1 31.Kb3 Sg2 32.Ka4 itd.
19.g3! Tym posunięciem białe stawiają czarne wobec nierozwiązywalnych problemów. Po wejściu do gry skoczka i otwarciu linii „h’ białe figury uzyskają pełną koordynację i atak na osłabioną pozycję króla będzie nie do odparcia.
19...Sd3 20.Hd3 Gf5 21.Hd2! Oczywiście błędem byłoby wygrywanie piona po 21.Sf4 Gd3 22.Sh5 Kg6 23.Sf6 Wf6 24.Wd3 ponieważ po 24...We2 25.f4 Wfe6 czarne uzyskiwały wystarczającą kontrgrę. 21...fg3 22.hg3 Kh8 23.Sf4 Hf7 24.Wh4 Kg8 25.Sd5 Skoczek wreszcie trafił na d5 stwarzając szereg gróźb. Czarnym najkorzystniej byłoby wymienić go na skoczka, ale po 25...Ge6 białe wygrywają natychmiast : 26.Hg5 Hh8 (26...Hg7 27.Hg7 Kg7 28.Sc7) 27.Sf6! Hf6 28.Wh7 Kh7 29.Wh1 z matem w dwu posunięciach. Wyboru nie ma. 25...c6 26.Se3 Gg6 27.f4 We4 28.Sg4! To już jest początek końca, groźby 29.Sh6 i 29.f5 nie pozostawiają czarnym wyboru. 28...Hc4 29.Hd6 He6 30.Hd2 Wymiana pionów podkreśliła jeszcze słabość czarnych pól w obozie czarnych i dominację skoczka. 30...He7 31.Hc3 Hg7 Czarne pozornie osłoniły czarne pola, ale Śliwa w sposób prosty i jednocześnie efektowny rozwiewa te złudzenia. 32.f5! - Vide` diagram – Po tym posunięciu czarne tracą minimum jakość. Jeśli 32....Gf5 to 33.Sh6 Kh8 34.Hg7 Kg7 35.Sf5 i We4, a po 32...Wg4 33.Hg7 Kg7 34.Wg4 Wf5 35.Wd7 Wf7 36.Wgd4 z wygraną.
32...Gh5 33.f6 Hg6 34.f7! Wf7 35.Sh6 Hh6 36.Wd8 Wf8 37.Wf8 Hf8 38.We4 Hd6 39.We1 Gf7 40.Ha5 Hg3 41.Hd8 Kg7 i czarne poddały ponieważ tracą hetmana zarówno po 42.Hd4 Kf8 43.Hc5 Kg7 44.Wg1jak i po 42...Kh6 43.Wh1 Gh5 44.Hf6 Hg6 45.Hf8.

A teraz Śliwa w akcji z partnerem nieco słabszym ale bardzo niebezpiecznym, znakomitym taktykiem. Partię tą przytoczę z oryginalnym komentarzem zwycięzcy, żeby pokazać czytelnikom jego sposób myślenia.

B. Śliwa – A. Beni

Halle 1960 r.

Obrona Grunfelda

Komentarz arcymistrza B. Śliwy z 1960 r.



1.d4 Sf6 2.c4 g6 3.Sc3 d5 4.cd5 Sd5 5.e4 Sc3 6.bc3 Gg7 7.Gc4 0-0 8.Se2 Sc6 Posunięcie chętnie stosowane przez czeskich mistrzów. Poderwanie białego centrum przez c5 jest wciąż możliwe po Sa5. Po 8...b6 uważa się szanse białych za bardzo dobre w związku z atakiem pionem „h”. 9.0-0 Sa5 W Moskwie 1956 r. L. Pachman zagrał przeciw mnie 9...b6 10.Wb1 Gb7 i po 11.Ga3 Sa5 12.Gd3 Hd7 13.f4 c5 14.dc5 Wfd8 15.Gc2 Hc7 otrzymał wspaniałą partię. Ponieważ wtedy okazało się, że goniec na a3 nie stoi dobrze, białe próbują tu rozwinięcia go na przekątnej c1 – h6. 10.Gd3 b6 11.Ge3 Gb7 12.Hd2 Białe mają agresywny plan, związany z marszem piona „f” po uprzedniej wymianie czarnopolowych gońców . 12...Hd7 13.Gh6 Wfd8 (?) Konsekwentnie według powziętego planu: po c5 i następnym cd4 druga wieża ma przejść na otwartą linie „c”, ale czarne niedoceniają zamiarów białych. Wieża ta powinna pozostać na f8. 14.Gg7 Kg7 15.f4 c5 16.f5! Tą pozycję białe chciały osiągnąć. Powstają już groźby związane z otwarciem linii „f”. Gdyby teraz nastąpiło 16...cd4 17.cd4 Sc6 to 18.Gb5 z następnym Gc6 i d5 z obiecującą grą białych. 16...Sc6 17.Hf4 Oczywiście można było wybrać poprzednio podany wariant 17.Gb5 bez specjalnych komplikacji. Ostra kontynuacja w partii jest jednak bardziej forsowna. Grozi otwarcie linii „f’ i ewentualne Hf7 oraz d5. Jeśli teraz 17...cd4 to 18.f6! ef6 (po 18...Kh8 19.e5! ef6 20.ef6 i teraz np. 20...cd4 21.Hh6 Wg8 22.Wf4 z groźbą 23.Hh7 i 24.Wh4 mat) 19.Hf6 Kg8 20.Gc4 Wf8 21.cd4 i białe stoją bardzo dobrze. Zaś po 17...gf5 18.d5 i po 18...Sa5 19.Sg3! z wygraną. Obrona w partii jest logiczna, kryje linię „f’ i zabezpiecza pole e5 dla skoczka po d5. 17...f6 18.fg6 hg6 19.e5!
Tym razem atak na punkt f6. Po 19...f5 20.Hg5 (lub Hg3) z następnym Sf4! Lub 19...Wf8 20.Hg3 g5 21.Sf4 i czarne są bezsilne np. cd4 22.ef6 i Sh5 z następnym biciem na f6. obrona w partii jest jeszcze jedyną możliwą. 19...Se5! 20.de5 Hc6 21.ef6 ef6 22.Ge4 He4 23.Hf6 Kh6 Również i inne odejścia królem nie ratują partii. Czarne pragną posunięciem w tekście sprowokować silnie wyglądające 24.Wf3, na co miałyby wystarczającą obronę 24...Wd3!, następuje jednak co innego. 24.Sf4! Wd2 Czarne otrzymały nieco kontrgry. Przez uderzenie na g2 chcą zmusić białe do obrony. 25.Hh4 Kg7 26.Sh5 Białe straciły dużo czasu przy prowadzeniu ataku, posunięcie w partii ma na celu zyskanie czasu. Po 26...gh5 27.Hg5 i 28.Hd2. 26...Kh6(!) 27.Sf4 Kg7 28.Hg3 Złe byłoby 28.Hg5?He3 29.Kh1 Gg2 z wygraną czarnych. Teraz białe grożą 29.We1. 28...Hc6 29.Wae1 Wae8 30.We8 He8 31.We1 Wejście wieży na linie „e” ostatecznie łamie opór czarnych. 31...Hf7 ( 31...Hc6 32.We6 Wd1 33.Kf2 Wd2 34.Ke1! itd.) 32.Se6 Kg8 33.Hb8 i czarne poddały.

Kolejna partia Śliwy jest przykładem jego dojrzałości szachowej. Położenie turniejowe zmuszało go do gry na wygraną. Sposób w jaki Śliwa podchodzi do tego jest typowy dla zawodników ekstraklasy – grając czarnymi najpierw stara się wyrównać partię, a następnie wybiera oryginalny plan gry, który konsekwentnie realizuję i z każdym ruchem stawia przed partnerem coraz trudniejsze zadania.



J. Kozma – B.Śliwa

Turniej międzynarodowy Kraków 1959 r.

Katalońska

1.c4 e6 2.g3 d5 3.Gg2 Sf6 4.Sf3 Ge7 5.0-0 0-0 6.d4 c6 7.b3 Sbd7 8.Gb2 W partii Bilek-Kostro Olimpiada 1958 r. białe grały tu 8.Ga3 ale po 8...b6 9.Hc1 Gb7 10.Sbd2 c5 11.Wd1 Wc8 12.Hb2 Hc7 13.Wac1 Hb8 14.Hb1 dc4 15.Sc4 Wfd8 16.Gb2 Ge4 czarne uzyskały bardzo dobrą grę. 8...b6 9.e3 Gb7 10.Sbd2 W ostatniej rundzie tego turnieju Kozma w partii ze mną grał dokładniej 10.He2 i po 10...Wc8 (plan Śliwy już nie jest tak dobry ponieważ po10...a5 białe mogą grać 11.Sc3) 11.Sbd2 Hc7 12.Wac1 Hb8 13.Wfd1 Wfd8 14.e4 białe uzyskały nieco swobodniejszą grę.10...a5(!) 11.Wc1(?) Białe jeszcze nie wiedzą o co chodzi partnerowi. 11...Hb8 Hetman zajmuje właściwą pozycje, a jednocześnie zwalnia dla wieży pole c8. Druga wieża znajdzie zatrudnienie po otwarciu linii „a”, również i wtedy ta pozycja hetmana może się przydać np. po biciu piona a4(Ha7). 12.Hc2 a4 13.Wfe1 Po 13.e4 ab3 14.ab3 de4 15.Se4 c5 czarne stoją dobrze, ale tak należało grać. 13...Gb4 Dobre posunięcie, które w zasadzie wymusza korzystną dla czarnych wymianę gońców. 14.Gc3 ab3 15.ab3 Gc3 16.Hc3 c5 Po tym posunięciu pozycję czarnych należy uznać za nieco korzystniejszą z uwagi na to, że białym trudno jest znaleźć aktywny plan gry. 17.Wa1 (Vide` 11.Wc1) 17...Wc8 18.Wa8 Ga8 19.cd5 Białe znów wykonują posunięcie „drugiego sortu” i ostatecznie oddają inicjatywę przeciwnikowi.19...Sd5 20.Hb2 Sb4 21.Hb1 Należało wykorzystać związanie piona c5 grając 21.Hc3. 21...cd4 22.Sd4 Gg2 23.Kg2 Sc5 24.Sc4? Konieczne było 24.Wc1. 24...b5 25.Sd2 (25.Sa3?? Ha8) 25...Scd3 26.Wd1 e5 27.Sf5 Wc2 28.e4 g6 29.Se3 Wb2 30.Ha1 Kg7 Profilaktyka, czarne na wszelki wypadek poprawiają pozycję króla, a jednocześnie podkreślają bezradność białych np. aktywne 31.Ha5 przegrywało po31...Wa2. 31.Kg1 Hb6
Na szachownicy widać pełną dominację czarnych figur. Koniec jest już bliski.
32.Ha8 Sf2! 33.Kf2 Sc2 34.Hd5 Se3 Prościej wygrywało 34...He3 35.Kf1 Hc3. 35.He5 f6 36.He7 Kh6 37.Hf8 Kh5 38.Kf3 Sg4 0:1

Na zakończenie spróbuję ocenić rolę Bogdana Śliwy w polskich szachach. Nie da się tego zrobić bez cofnięcia się do historii polskich szachów. VIII Olimpiada szachowa rozegrana została w Buenos Aires w okresie od 21 sierpnia do 19 września 1939 roku. Polska reprezentacja grająca w składzie dr. K. Tartakower , M. Najdorf, P.Frydman, T. Regedziński i K. Sulik, zdobyła srebrny medal. Z uwagi na fakt, że w chwili zakończenia Olimpiady Polska była już pod okupacją niemiecką, do kraju wrócił tylko Regedziński. W czasie okupacji życie szachowe w Polsce zamarło. W zasadzie na zgliszczach powojennych szachów, z dawnych medalistów olimpijskich pozostał tylko K. Makarczyk ( T. Regedziński nie występował w turniejach). Młody Śliwa zdobywając w 1948 r. mistrzostwo Polski i rozpoczynając swoją karierę międzynarodową, poza wielkimi tradycjami polskich szachów nie miał nic. Samotnie rozpoczął swój szlak w kierunku wielkich szachów. Nie miał pomocy znikąd. Po powrocie z turniejów musiał odrabiać zaległości w pracy (projektował mosty kolejowe) i na studiowanie szachów miał bardzo mało czasu. Tym niemniej w latach 50 tych był zdecydowanie najlepszym polskim szachistą, a po zakwalifikowaniu się do turnieju międzystrefowego stał się jednym z najsilniejszych mistrzów międzynarodowych świata. Swoją wysoką klasę wielokrotnie potwierdzał w pojedynkach z najlepszymi do połowy lat 60 tych. Później siła jego gry zaczęła się stopniowo obniżać. Pozostaje pytanie czy mógł pretendować do wyższej pozycji w szachach światowych. Niewątpliwie tak. Jego potencjalne możliwości były duże. Na przeszkodzie do pełnego ich wykorzystania stały obiektywne warunki do gry i treningu ( praca zawodowa, brak trenera , brak literatury) ale również i cechy charakteru (impulsywność, mała odporność na niepowodzenia, nie wystarczająca samokontrola). Niezależnie jednak od tego ,że mógł więcej to i tak jego osiągnięcia są bardzo duże. Był pierwszy z polskich szachistów, który przypomniał światu, że polskie szachy, pomimo ciężkich strat po wojnie, istnieją i mają perspektywy. Za całokształt wyników FIDE przyznało mu w 1984 r. tytuł arcymistrza międzynarodowego.

Zmarł 16 maja 2003 roku w Krakowie.

im Jerzy Kostro

 

Szachy

 


 

Copyright © ŁADOŚ